Wysokie sufity – to ze względu na nie mam słabość do kamienicznych mieszkań, pofabrycznych przestrzeni i starych, ale wyremontowanych stodół. Nie da się ukryć, że nawet niewielkie, ale strzeliste pomieszczenie wydaje się bardziej przestronne, dzięki tak zawieszonym stropom. Nie wiem jak Wy, ale  ja uwielbiam otwarte, pełne światła i powietrza wnętrza, a tego zdecydowanie nie można odmówić apartamentowi z dzisiejszego wpisu. To mieszkanie stało się jednak bohaterem mojej opowieści tylko pośrednio ze względu na układ pomieszczeń i wysokie sufity. Odpowiedzialną za całe zajście jest przede wszystkim antresola ze szklanymi ścianami działowymi w stalowych ramach. Ale co tu dużo mówić. Gdyby nie te 5 i pół metra w górę, nie byłoby o niej mowy. Zanim jednak trochę więcej o szklano-stalowej konstrukcji, kilka słów o samej realizacji.
Plan antresoli w mieszkaniu
Ten biało-czarny apartament znajduje się na Ukrainie, a dokładniej we Lwowie i należy do młodej, energicznej pary. Sumaryczna powierzchnia tego miejsca (parter + antresola), to 55 metrów kwadratowych. Z kawalerki udało się więc wyłuskać całkiem przyzwoity metraż. Projekt i realizacja tego przedsięwzięcia należała z kolei do pracowni projektowej i architektonicznej O.M.Shumelda. P.S. Ze względu na to, że zdjęcia z udziałem tego miejsca zrobione zostały tuż po remoncie, niestety nie zobaczymy należących do właścicieli bibelotów. Trochę szkoda, bo często to one nadają charakter przestrzeniom, ale myślę, że i bez nich to mieszkanie warte jest Waszej uwagi.
Szklana antresola nad salonem

Półotwarty salon

Parter to przestrzeń, w której widać wyraźny przepływ pomiędzy przedpokojem, pokojem dziennym i kuchnią. Brak drzwi rozgraniczających te pomieszczenia sprawia, że mieszkanie wydaje się bardziej przestronne. Na takie poczucie wpływają także wcześniej wspomniane wysokie sufity oraz wszechobecna biel – również w złamanych odcieniach. Z kolei charakter tej strefy buduje stara, pobielana cegła, która zdobi nie tylko ściany, ale i łuki przy wnękach okiennych. To głównie ona podkreśla kształt imponujących rozmiarów przeszkleń. Dynamizmu dodają czarne plamy koloru, w postaci dodatków i mebli. Wśród nich lampy Molecular, czyli czarne, metalowe konstrukcje uwieńczone miedzianymi oprawkami i żarówkami Edisonkami.

Szklana ściana ze szprosami na antresoli
Salon z bieloną cegłą i czarnymi dodatkami
W salonowym otoczeniu pojawił się jednak mały kolorystyczny wyłam – kanapa. Bardzo specyficzny twór składający się z 3 niezależnych fragmentów, które można dowolnie przemieszczać w zależności od potrzeb. Każdy z nich otrzymał inny deseń i barwę.
Kolorowa trzyczęściowa kanapa

Kuchnia pod antresolą

To pomieszczenie w pierwszej chwili wydało mi się nieco nudne. Ultra prosta zabudowa kuchenna z białymi, błyszczącymi frontami szafek bez frezowań i innych udziwnień. Standardowe sprzęty kuchenne, zwyczajne półki, pospolita ceramika. Niech będzie, że małym urozmaiceniem są kafle w czarno-biały wzór dający złudzenie optyczne. Jednak przy bliższym „zapoznaniu się” z tym wnętrzem, można zauważyć ciekawy przewrót, który zupełnie zmienił dla mnie charakter tego miejsca. Zerknijcie na czarną ścianę. Namalowany na niej obraz, to widok z okna tego mieszkania. Jest to poniekąd lustrzane odbicie przeciwległej ściany, z tym, że w negatywie.

Kuchnia z czarną ścianą
Czarna ściana z rysunkiem
Kiedy usiądziecie na salonowym, przyokiennym podeście, zrozumiecie o czym piszę. Wyglądając przez szybę, po prawej stronie widać Operę Lwowską, która „oddana” została na kuchennej ścianie.Ten sam widok właściciele mają przy wnęce kuchennej, przy której zaaranżowano jadalnię.
Blat kuchenny we wnęce okiennej

Czarno-biała łazienka

To kolejne pomieszczenie na parterze, w którym dominuje biel. Ceramiczne kafle w tym kolorze urozmaicone zostały czarnym wzorem, który spotkaliśmy wcześniej i w kuchni, i na przedpokoju. Tę szpitalną sterylność przełamuje również drewno, z którego wykonana została między innymi szafka pod dwie nablatowe umywalki. Drewniane są także regały i łazienkowe dodatki, takie jak dozownik do mydła. Przyjemna, aczkolwiek dość oczywista przestrzeń. Myślę jednak, że kilka zielonych roślin, etniczny stołek z egzotycznego drewna i stos ręczników dodadzą temu miejscu charakteru i przytulności.

Łazienka z drewnianymi dodatkami

Przeszklona sypialnia na antresoli

Czas na crème de la crème dzisiejszej realizacji – półpiętro. Dostajemy się do niego po (UWAGA UWAGA, zaskoczę Was) biało-czarnych schodach. Tuż przy wejściu do sypialni, naprzeciw schodów, trafiamy na dużą taflę lustra powiększającą optycznie tę powierzchnię. Fantastyczny zabieg, który niemal zawsze gwarantuje przestrzeni poczucie głębi i kilka dodatkowych metrów kwadratowych.

Schody na antresolę
Ze względu na niewielkie gabaryty tego pokoiku, ulokowano w nim jedynie podwójne łóżko dosunięte do szklanej ścianki. W projekcie wzięto jednak pod uwagę kwestię poczucia prywatności i wzdłuż przeszklenia pociągnięto karnisz. Właściciele w każdej chwili mogą odgrodzić się od pozostałej części mieszkania białą kotarą.
Sypialnia na szklanej antresoli
Sypialnia ze szklaną ścianą ze szprosami
Szklana antresola z sypialnią

Czytelnia i pralnia w jednym

Powiem Wam szczerze, że przeznaczenie tego miejsca jest dla mnie nie do końca jasne. W niewielkich mieszkaniach rzadko spotkać można niezależną pralnię, a już pralnio-suszarnio-prasowalnię połączoną z kącikiem do czytania, w zasadzie nigdy. Tak czy inaczej, każdy ma swoje widzimisię i nic mi do tego. Nawiasem mówiąc, nie ma co słuchać mędzenia osoby, która nastawia zawsze ten sam program i do tego wypełnia pralkę ubraniami w różnych kolorach i o rozmaitych tkaninach. Serio, taki ze mnie zawodowiec… Najprawdopodobniej właściciele tego lokum podchodzą do tej czynności nieco poważniej ode mnie.

Biuro na antresoli
Pralnia na antresoli
Zdjęcia pochodzą z O.M.Shumelda, fotografowie: Ross Hellen i Bohdana Fedorovych

Kasia Szyc

Właścicielka Perler Design i autorka bloga

Blogerka wnętrzarska
2 Comments
  1. Ciekawie urządzone wnętrze, zwłaszcza sypialnia. Nie do końca odpowiada mi stonowana kolorystyka wnętrz – na pewno postawiłabym na kilka dodatków w intensywnych barwach – takich, jak czerwień i zieleń.

    1. Cześć Agato! Widzisz, ja akurat jestem fanką czarno-białych kompozycji. Chociaż muszę się tutaj z Tobą zgodzić, że w tym mieszkaniu brakuje trochę różnych odcieni i faktur, które można byłoby zaserwować w formie obrazu, grafik, rzeźb czy np. fotela.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *