W otoczeniu lokalnych kwiaciarni, kawiarenek i niewielkich sklepików, na stromym wzgórzu stoi zaprojektowany przez Hansa Jyllin kamienno-ceglany budynek z 1910 roku. Jego wystający „dziób” wydaje się chcieć dosięgnąć swoim wzrokiem wszystkie otaczające go kamienice. Nic w tym dziwnego, bo na rogu ulic Övre Majorsgatan i Nordhemsgatan w Göteborgu, podziwiać można naprawdę wyjątkową szwedzką architekturę z początku XX wieku.
Kamienica w Szwecji z XX w. Hansa Jyllin
Kiedy tak patrzę na szczyt Linnéstaden, od razu łapię zadyszkę – tutaj poważnie trzeba się nieźle nawspinać! Mimo wszystko warto, bo ta dzielnica prócz zielonych alejek, wcześniej wspominanych ceglanych domów i niesamowitego spokoju, oferuje swoim mieszkańcom bliskość do centrum miasta i kilka kroków do ogromnego parku.

Kamieniczne wnętrzności

Ponad cokołem z kamienia naturalnego wznosi się wysokie pierwsze piętro pokryte czerwoną cegłą. Kiedyś znajdowały się tam sklepiki, dziś cały obiekt przeznaczony jest na mieszkania. Sama fasada budynku zdradza nieco to, co można zastać wewnątrz. Mowa oczywiście o wysokich stropach i dużych, wpuszczających ogromną ilość światła oknach. Faktycznie, kiedy przeniesiemy się do środka, trafimy na wysoko zawieszone sufity, dające poczucie przestrzeni. Z kolei całkowicie przeszklone drzwi na balkon i dwa oryginalne, drewniane okna zapewniają apartamentowi dobre doświetlenie. To nie jedyne elementy, które w tym 39-cio metrowym lokalu przypominają o dawnych czasach. Na podłogach leżą odnowione, jasnoszare dechy, które pomimo cyklinowania i olejowania, wciąż noszą ślady przeszłości. Uwagę zwracają również żeberkowe kaloryfery i mosiężne klamki okienne, tak charakterystyczne dla XIX-ego i pierwszej połowy XX-ego wieku.

Salon z jadalnią w stylu skandynawskim
To na tyle z historycznych detali – czas na współczesność i skandynawski design!

Szara, przechodnia kuchnia otwarta na salon

Nietypowo zaczynam dziś od półotwartej kuchni, w kształcie litery L. Zabranie się za nią w pierwszej kolejności wynika z faktu, że to właśnie ona jest pierwszym pomieszczeniem, do którego trafiamy z holu.

Szary przedpokój
Nowoczesna grafitowa kuchnia
Pomimo że to wnętrze znajduje się w mieszkaniu z historią, jego wyposażenie jest na wskroś współczesne – gładkie fronty szafek, chromowane uchwyty i armatura. W tym pomieszczeniu zdecydowanie dominują szarości. Popiele na ścianach, grafit na zabudowie kuchennej, gołębi na podłodze i zimna stal w sprzętach kuchennych. Kolejne odcienie tego koloru, takie jak marengo czy siwy dostrzec można na donicach, ceramice i grafikach. Aby tę szarość odrobinę przełamać, pojawiło się kilka złotych i czarnych akcentów, a wśród nich lampy, blat kuchenny, okrągły stół oraz krzesła.
Szare szafki kuchenne
Dodatki w kuchni
Ciekawym akcentem w tym wnętrzu jest ściana w kształcie łuku. Fajnie, że projektanci postanowili pozostawić ją niezabudowaną, ponieważ przyjemnie urozmaica tę przestrzeń.
Wąska kuchnia z jadalnią
Ciemnoszara zabudowa kuchenna
Z kuchni wychodzimy również na niewielki, ale praktycznie urządzony balkonik, z widokiem na wewnętrzny dziedziniec. Drewniana ławeczka, ażurowe krzesło, dywan i kilka donic, a jaki przyjemny „pokój” pod chmurką.
Kuchnia z balkonem
Balkon w kuchni
Ładnie urządzony balkon w kamienicy

Salon z garderobą i domowym biurem

W tak kompaktowych mieszkaniach ważne jest to, aby wycisnąć z nich absolutnie każdy centymetr. To zdecydowanie udało się projektantom przy tej realizacji. Na tak małej powierzchni, prócz strefy relaksu, w salonie znalazło się także miejsce do pracy. Niewielki, ale praktyczny blat roboczy na czarnych, stalowych wspornikach zajmuje niedużo miejsca, a spełnia swoją rolę. W tej przestrzeni moją uwagę zwróciły również inne detale, takie jak czarne gniazdka czy industrialne oświetlenie we wcześniej wspomnianym kolorze. Świetnie poradzono sobie również z udekorowaniem półek ściennych, na których prócz książek, znajdziemy rośliny i figurki dekoracyjne.

Aneks kuchenny w stylu skandynawskim
Mały salon z ciemną ścianą
Dekoracje na biurku
Dekoracje półek ściennych

Czerń gra ważną rolę także na ścianie naprzeciwko kanapy. Wraz z grafitem przeplata się w zdjęciach, grafikach i obrazach. W ten ścienny miszmasz pięknie wtapiają się również frezowane drzwi w ciemnoszarym kolorze.

Szara ściana z grafikami

Podobną barwę przyjęła także pikowana sofa, która znalazła się w otoczeniu czarnych, ciekawie uformowanych stolików kawowych. Tuż za tą kompozycją widzimy szklaną ścianę działową ze szprosami, która zdradza nieco bebechy kolejnego pomieszczenia.

Mieszkanie ze szklaną ścianą
Salon oddzielony od sypialni szklaną ścianą
Szklane drzwi ze szprosami do sypialni
Szklane drzwi ze szprosami
Tuż za rogiem strefy relaksu i domowego biura znajduje się również wejście do niewielkiej garderoby. Ta pojemna przestrzeń to naprawdę świetne rozwiązanie przy takim układzie mieszkania. Problem z wydzieleniem miejsca na szafy i schowki został tym samym zażegnany – i to niewielkim kosztem.
Mała garderoba wydzielona w salonie
Stare deski na podłodze w kamienicy

Sypialnia wydzielona z salonu

Niewielkie to pomieszczenie, ale jego potencjał wyciśnięto maksymalnie, wydzielając z niego wcześniej wspomniane miejsce na przechowywanie odzieży i obuwia.  Do garderoby dostaniemy się co prawda jedynie z salonu, ale tę strefę udało się wyznaczyć właśnie kosztem sypialni. Ustawienie szafy w strefie nocnej graniczyłoby z cudem, a dzięki takiemu sprytnemu patentowi, jest funkcjonalnie, ładnie i przestronnie.

Podwójne łóżko w wąskiej sypialni
To, co zdecydowanie wyróżnia ten pokoik, to szklana ściana oraz drzwi z czarnymi szprosami. Pięknie kontrastują z biało-szarym otoczeniem i uwspółcześniają tę przestrzeń. Dodatkową otwierają ją na pozostałe strefy w mieszkaniu, przy jednoczesnym zachowaniu odrobiny prywatności. Kiedy dopada nas zmęczenie, a pozostali mieszkańcy mają ochotę posiedzieć jeszcze w salonie, wtedy wystarcza odgrodzić się od świata gęsto utkaną kurtyną pociągniętą wzdłuż szklanej przegrody. Nie pozostaje już nic więcej, tylko wygodnie ułożyć się na podwójnym łóżku.
Szklana ściana w sypialni
Sypialnia oddzielona od salonu szklanymi drzwiami i oknami

Szara łazienka z prysznicem

To bardzo estetyczne, przyjemne dla oka wnętrze, ale jak dla mnie – bez fajerwerków. Wśród tych wszechobecnych szarości zabrakło mi po prostu urozmaicających przestrzeń dodatków. Tak czy inaczej, wybrane do realizacji produkty są z najwyższej półki. Szare kafelki pochodzą z oferty renomowanego hiszpańskiego producenta Porcenalosa, umywalka od Alape, a bateria umywalkowa i prysznicowa od Dornbracht.

Szare kafelki w łazience
Prysznic ze szklanymi drzwiami
Chromowany baterie w nowoczesnej łazience

 Bonus w postaci patio

To zdecydowanie mocny atut tego miejsca – współdzielona przez sąsiadów przestrzeń do wypoczynku. Ten wewnętrzny dziedziniec pozwala jej mieszkańcom pospędzać czas na świeżym powietrzu, pogrilować i zorganizować spotkanie towarzyskie pod chmurką. Więcej takich rozwiązań w Polsce – ładnie proszę!

Patio w kamienicy
Wyremontowany dziedziniec między kamienicami
Zdjęcia pochodzą z AHRE

Kasia Szyc

Właścicielka Perler Design i autorka bloga

Blogerka wnętrzarska
Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *