Wyszukiwarka

  /  Inspirujące wnętrza   /  Kilkupiętrowe, nowojorskie mieszkanie w kamienicy w stylu paryskim i vintage
Granatowa kuchnia z wyspą kuchenną

Kilkupiętrowe, nowojorskie mieszkanie w kamienicy w stylu paryskim i vintage

Zdarza Wam się, że oglądając dane wnętrze, natychmiast wizualizujecie w nim siebie? Dokładnie takie uczucie towarzyszyło mi, kiedy zobaczyłam kuchnię z dzisiejszego wpisu. Poważnie, kiedy  podczas oglądania youtubowego home tour pokazano to pomieszczenie, natychmiast przeniosłam się do niego myślami. Stojąc przy pokaźnej wyspie kuchennej, robiłam kawkę i wytrawnego omleta. Taki zestaw śniadaniowy bardzo często towarzyszy naszym niedzielnym, leniwym porankom, więc to naprawdę dobre skojarzenie!

Duża dwustronna kuchnia z wyspą

Jednak pomimo że ta otwarta kuchnia jest moim ulubionym wnętrzem tego kamienicznego apartamentu, pozostałe pomieszczenia także robią niemałe wrażenie. Zresztą, oceńcie sami, zwiedzając wraz ze mną to nowojorskie, kilkupiętrowe lokum.

Ta piękna posiadłość należąca do Victora i Atheny Calderone (założycielki lifestyle’owego bloga EyeSwoon), położona jest w Cobble Hill, czyli północno-zachodniej części Brooklynu. Ta dzielnica słynie z najpiękniejszych, XIX-wiecznych domów, a jednym z nich jest właśnie ten z dzisiejszego wpisu. Niegdyś podzielony był na kilka mieszkań, ale po niemal 3-letnim remoncie, w tym miejscu powstała zespolona, jednorodna przestrzeń o imponującym metrażu. W całym projekcie udział brała nie tylko sama właścicielka, jej mąż oraz syn, ale również architektka Elizabeth Roberts.

Rodzinny pokój rozrywki

Otwarta kuchnia z ogromną wyspą

Sercem tego domu jest niewątpliwie wcześniej wspomniana kuchnia. Co tu dużo mówić, jest jedną z najpiękniejszych, jakie dotychczas widziałam. Podoba mi się w niej absolutnie wszystko – od ilości wpadającego światła, poprzez okna z czarnymi ramami i szprosami, aż po podłogi, ściany, granatowe meble kuchenne i wykończenie.

Długa kuchnia ze szklanymi ścianami

To, co natychmiast zwróciło moją uwagę, to wyjątkowy, biały marmur z szarymi i złotymi nitkami. Pełni rolę blatu kuchennego, ale pojawia się również na ścianie ciągnącej się wzdłuż zabudowy oraz na otwartej półce ściennej. Uwielbiam aneksy, w których rezygnuje się z zamkniętych, górnych szafek, na rzecz właśnie takich gzymsów. Może nie jest to najpraktyczniejsze rozwiązanie, ale daje poczucie przestrzeni i pozwala na wyeksponowania pięknych przedmiotów. Dzięki takiej aranżacji zaakcentowany został także potężny okap, który (co może dziwić) również wnosi wiele do unikalnej estetyki tego pomieszczenia.

A jak właściciele poradzili sobie z utrudnieniami związanymi z brakiem górnej zabudowy? Na przeciwległej do aneksu ścianie ulokowali wysoką po sam sufit szafę, w której ukryta została m.in. lodówka. Rolę „składziku” pełni również wyspa kuchenna, w której znajduje się masa zakamarków i schowków. To właśnie w tym miejscu ulokowano zamrażarkę.

Granatowa zabudowa kuchenna do sufitu
Szafka kuchenna z szufladami

Kolejnym, wyjątkowym elementem są okrągłe, złote uchwyty meblowe. Ich obłości, biżuteryjne wykończenie i kolorystyka pięknie odznacza się na tle prostych, granatowych mebli. Przyznam szczerze, że nigdy wcześniej nie widziałam takich gałek, a dziennie przeglądam setki zdjęć! Ewidentnie muszę trochę poszperać w internetach – może uda znaleźć się coś podobnego? Do złotego wykończenia tych ozdobnych detali nawiązuje armatura, rama lustra i 3 nadblatowe lampy ścienne z białymi, szklanymi abażurami.

Granatowa kuchnia złote gałki i złoty kran

Następnym, powalającym punktem tej aranżacji jest wyspa kuchenna na nogach, która wykończona została ozdobnymi panelami. Właściciele poszaleli z jej rozmiarem i nietypowym, bo kwadratowym kształtem. Ze względu na jej dużą powierzchnię, z powodzeniem pracować może przy niej nawet kilka osób. Wygospodarowano tutaj także 3 miejsca siedzące, w postaci vintygowych stołków barowych z 1970 roku. Te metalowe siedziska z poduchami w kształcie wałków, zostały odrestaurowywane i na nowe zinterpretowane przez Cleo Baldon.

Duża wyspa kuchenna kwadratowa

Mogę tak długo wymieniać…

A kolejnym elementem na mojej liście są rozsuwane okna balkonowe z czarnymi szprosami. Po złożeniu tych potężnych, szklanych ścian działowych, właściciele otrzymują jedną, dużą i pełną słońca przestrzeń powiększoną o patio. Zasunięte drzwi z resztą też robią robotę i także wpuszczają do wnętrza masę naturalnego światła.

I pozostał jeszcze jeden fragment kuchni, który ogromnie mi się podoba, pomimo że kojarzy się nieco z oślą ławką. Mam na myśli to odizolowane miejsce tuż przy oknie. Podejrzewam, że spędzałabym tam sporo czasu – nie tyle jedząc w samotności, co pracując. Uwielbiam podczas pisania wyglądać na zewnątrz – trochę porządkując w tym czasie swoje myśli, a trochę odpoczywając od monitora.

Domowe biuro przy oknie

Przy krótkim blacie tego stanowiska postawiono jeden z moich ulubionych modeli fotela znanego pod nazwą „Office Cane Chair”. Ten pleciony egzemplarz zaprojektowany został w 1956 roku przez szwajcarskiego architekta – Pierra Jeanneret. W tym miejscu dostrzec można również drzwi prowadzące do toalety.

Wejście do łazienki z kuchni
Łazienka biało czarna

Wysoki salon z czarnym kominkiem

Klasyczna, bardzo wyrafinowana baza tego miejsca, ze ściennymi sztukateriami, sufitowymi rozetami i parkietem w jodełkę włącznie, pięknie współgra z projektami mebli z XX. wieku. Właścicielom ogromnie zależało na wprowadzeniu do wnętrza wyposażenia w stylu mid-century oraz vintage i ewidentnie swój cel osiągnęli. Wśród okazów o takiej charakterystyce znalazła się m.in. modułowa sofa „Camaleonda” z 1970 r., projektu Mario Bellini. Jej opływowe, bulwiaste kształty i miękka tapicerka pięknie kontrastuje z kanciastym, marmurowym stolikiem kawowym. W stylu vintage jest także żyrandol, lampa podłogowa „Edith” z wiklinowym abażurem oraz biały fotel na czarnych, stalowych nogach.

Salon mid-century

Na tle białych ścian wyróżnia się również czarny, marmurowy kominek ze złotymi żyłami, który podobnie jak dom, pochodzi z XIX wieku. Tuż przed remontem, właścicielka chciała wymienić jego obudowę na tę wykonaną z białego marmuru, ale budżet stanął w opozycji do tego pomysłu. Całe szczęście, bo Athena jest aktualnie bardzo zadowolona z kontrastu, który ten element tworzy z otoczeniem – i także zgadzam się z tą opinią. Kolorystycznym nawiązaniem do kominka są okna z czarnymi ramami i szprosami.

Dekoracje na czarnym kominku

Uzupełnieniem tego eklektycznego wnętrza z silnymi wpływami stylu francuskiego oraz vintage jest drewniany stołek/pomocnik/stolik kawowy, antyczne kolumny i lustro w ozdobnej, złotej ramie w tylu rococo. W tej strefie pojawia się także sztuka współczesna, przede wszystkim w postaci geometrycznych i niezdefiniowanych kształtem rzeźb i figurek.

Jadalnia między kuchnią a salonem

W tym pomieszczeniu także panuje stylistyczny miszmasz. Widać w nim jednak, podobnie jak w salonie, dominującą, paryską bazę, na tle której pojawia się wyposażenie z połowy XX. wieku. W stylu mid-century są m.in. drewniane krzesła, których siedziska korespondują z salonowymi fotelami. Do lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku nawiązuje również stół z rozchodzącymi się na boki nóżkami. Z  nieco późniejszego okresu, bo z okolic lat siedemdziesiątych, pochodzi lampa sufitowa. Nie mogłam dogrzebać się do jej rodowodu, ale przypomina mi projekt „Charlottenburg” z 1979, wykonany na podstawie szkiców Poula Henningsena. Gdzieś w tle widać natomiast sztukę współczesną (malarstwo barwnych płaszczyzn) oraz dekoracje w stylu etnicznym i wabi sabi. Dość charakterystyczna jest także drewniana komoda, która kojarzy mi się z afrykańskimi klimatami.

Jadalnia vintage mid-century

Zwróciłam uwagę również na łukowate półki wbudowane w ścianę, wykończone ozdobnymi panelami.

Kuchnia z jadalnią

Elegancki hol

Już po wejściu do apartamentu, otrzymujemy zapowiedź tego, co można zastać później. Monochromatyczna paleta barw oscylująca pomiędzy bielą, czernią, szarością i beżem widoczna jest nie tylko w holu, ale w całej części dziennej. Pomiędzy wiatrołapem a przedpokojem pojawiają się także duże, szklane drzwi ze złotymi gałkami, które uwieńczone zostały półkolistym oknem w czarnej ramie. Stylistyczne nawiązania do tego motywu widać zarówno w kuchni, jadalni, jak i salonie. Ponadto w przedsionku ustawiono meble z XX. wieku, które również korespondują z pozostałymi pomieszczeniami tej kamienicy. Uwagę zwracają także schody z czarnymi stopniami, które prowadzą zarówno w dół – do pracowni, jak i w górę – na drugie i trzecie piętro, gdzie znajdują się sypialnie i pokój relaksu.

Szklane drzwi z czarnymi ramami i złotymi gałkami
Elegancki przedpokój z miejscem do siedzenia

Główna sypialnia z łazienką i garderobą

Drugie piętro tej kamienicy w zupełności przeznaczone zostało na strefę nocną właścicieli. Athenie zależało na tym, aby ta część domu pozwalała na wyciszenie i relaks, dlatego zdecydowała się na niewielką liczbę mebli oraz dekoracji i to głównie tych w jasnej, neutralnej kolorystyce.

Ławka siedzisko w sypialni przy łóżku

Faktycznie, w sypialni udało się stworzyć prostą, ale jednocześnie wyrafinowaną przestrzeń, którą właścicielka nazywa swoim sanktuarium. W tym wnętrzu postawiono na duże łoże małżeńskie z zagłówkiem, szafki nocne na stalowych nóżkach oraz dwie, duże lampki nocne z abażurami. Pojawiają się również plamy koloru w postaci czerwonej, aksamitnej ławki i żółtego fotela z pikowanym oparciem. Nie mogło zabraknąć miejsca na sztukę, która pojawia się w każdym zakamarku tego apartamentu.

Z sypialni przechodzimy przez podwójne drzwi ze złotymi klamkami wprost do imponującej garderoby.

Duża garderoba przy sypialni i łazience

Z niej z kolei trafiamy do pokaźnych rozmiarów łazienki z kominkiem! Znalazło się w niej miejsce na wolnostojącą wannę ze złotą armaturą oraz na kabinę prysznicową wyłożoną różowym marmurem i uzupełnioną złotymi akcentami. Jest i wcześniej wspomniany, zdobiony kominek, który podkreśla luksusowość tego wnętrza. Uzupełnieniem całokształtu są obrazy i rzeźby.

Wanna wolnostojąca elegancka
Różowy marmur pod prysznicem

Pokój nastolatka

Szesnastoletni Jivan, syn Atheny i Victora, miał konkretne oczekiwania wobec tej przestrzeni i tym samym ogromny wpływ na jej ostateczny wygląd. Od samego początku zależało mu na nowoczesnym, skandynawskim stylu i monochromatycznej, ale męskiej palecie barw w postaci odcieni szarości i czerni. Kluczowe było dla niego również łóżko na platformie z wysuwanym materacem, na którym przenocować mogliby jego znajomi. Kolejnym warunkiem był gramofon, system audio, PS4 i wygodne krzesło dla gracza. Wszystkie elementy z tej listy znalazły się w tym pokoju.

Pokój nastolatka na podeście

Do sypialni Jivana przynależy również biało-czarna łazienka, z dużą kabiną prysznicową, marmurową umywalką i czarną armaturą.

Marmurowa umywalka z czarnym kranem

Pokój rozrywki

To pomieszczenie znajdujące się na trzecim piętrze kamienicy, początkowo tonęło w bieli. Właściciele postanowili wprowadzić do niego jednak drastyczną, kolorystyczną zmianę, bo nikt nie chciał spędzać tam czasu. Po przemalowaniu pokoju na głęboki, granatowy kolor, to wnętrze stało się klimatycznym miejscem sprzyjającym rozrywce i relaksowi. Domownicy traktują je przede wszystkim jako bibliotekę, pokój multimedialny oraz własny bar.

Domowa pracownia

Athena jest nie tylko blogerką lifestylową, ale także projektantką wnętrz, autorką książek i “domową” szefową kuchni. Jej prace publikowane były m.in. w Architectural Digest, Elle Decor, Martha Stewart, Harper’s Bazaar, Food & Wine. Pisała także dla The New York Times, Domaine, Food52 oraz Bon Appétit. Ze względu na to, że jej kreatywne zajęcia wymagają skupienia i chwili samotności, w jej domu nie mogło zabraknąć własnego biura – oczywiście w monochromatycznej palecie barw, z małą plamą koloru – pomarańczowym, designerskim fotelem.

Zdjęcia pochodzą z The Nordroom, z EyeSwoon oraz z AD; Fotograf: Sarah Elliott

Katarzyna Szyc blogererka wnętrzarska

Leave
a comment

You don't have permission to register
X