O mnie

Blogerka urządzanie wnętrz

Słów kilka o autorce bloga

Pierwszy projekt? Kasia, lat 8, zainspirowana wnętrzem z serialu

W jednym z odcinków polskiego tasiemca zobaczyłam salon, w którym wydzielono dwie dwupoziomowe strefy. Kanapa zatopiona została głębiej niż część jadalniana pomieszczenia. Zrobiło to na mnie piorunujące wrażenie! Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałam. To sprawiło, że złapałam kredkę i kawałek papieru i zaczęłam tworzyć pierwsze szkice swojego M. Rozplanowywałam rozkład mieszkania, wyobrażałam sobie meble i dodatki.

Pomimo upływu ponad 20 lat, świat mebli, wnętrz i designu wciąż jest w zasięgu mojego wzroku i pozostaje drugim życiem, tym po godzinach. Chyba nic nie sprawia mi takiej radości jak tworzenie koncepcji, a później wyszukiwanie materiałów, z których powstanie nowa lampa, krzesło czy komoda. Uwielbiam także grzebać w meandrach internetu w poszukiwaniu wyjątkowych egzemplarzy wyposażenia wnętrz i dzieł sztuki. Chcę się tym z Wami dzielić.


Perler Design, czyli mój eklektyczny plac zabaw

Każdy ma swojego bzika. Ja mam go na punkcie mebli i wnętrz.

Na przestrzeni lat mój gust systematycznie ulegał przeobrażeniom. Wiele lat wstecz zachwycałam się stylem glamour. Był taki okres w moim życiu, kiedy ściany i dodatki pochłonięte były przez fiolet i błyszczące powierzchnie. Był też czas ogromnej fascynacji industrialem. Dziś nie zamykam się w żadnej stylistyce. Pokochałam łączenie różnych, często bardzo odległych od siebie stylów, zamykając je w kompozycje eklektyczne. Wiem już co lubię, w jakich wnętrzach czuję się dobrze i o tym będę opowiadała Wam na blogu.

Co rozumiem pod pojęciem styl eklektyczny?

Dla wielu osób, określenie to kojarzy się pejoratywnie – w mojej ocenie niesłusznie. Eklektyzmowi przypisuje się często brak gustu czy po prostu brak konkretnej wizji. Dla mnie nie ma nic piękniejszego, niż mieszanka różnych form, kolorów i kształtów. Miksowanie delikatnych obłości z kanciastymi przedmiotami, klasyki z industrialem czy betonu z miękkimi tkaninami daje przepiękne i ciekawe wizualnie połączenie. Takie, które cieszy oko i sprawia, że zatrzymujemy się na tym “obrazie” chwilę dłużej.

Dla mnie kompozycje składające się z przedmiotów z pozoru odległych, to prawdziwa estetyczna uczta. Istotą jest jednak wspólny element np. kolorystka lub motyw przewodni, dzięki czemu odbiorca nie ma poczucia przypadkowości.

Blogerka wnętrza

Co łączy wnętrza, w których się zakochuję?

Blog o wnętrzach

Kolorystyka

Jako bazę uwielbiam stonowane i przydymione odcienie bieli, szarości i czerni, typowe dla stylu skandynawskiego. Coraz częściej przyglądam się z zainteresowaniem również granatom, turkusom i głębokim zieleniom. Jednak mocne i odważne plamy kolorystyczne preferuję przede wszystkim w dodatkach.

Nurty

Czy zawsze trzeba jednoznacznie deklarować tylko jeden kierunek? Moim zdaniem warto czerpać inspirację z różnych stylistyk i tworzyć z tego absolutnie unikalne połączenia. Ja np. kocham surowość industrialnych detali, przytulność rustykalnego klimatu, naturalność wabi sabi, elegancję i design paryskich apartamentów i miękkość stylu glamour.

Materiały

Lubię stare, nadgryzione zębem czasu drewno. Wszelakie belki stropowe, solidne stoły czy elegancko rzeźbione poręcze wykonane z tego materiału, to moje wizualne słabostki. Lubię również ogromne szklane powierzchnie, takie jak szerokie i wysokie okna oraz szkło zastępujące ścianę.

Meble

Lubię pięknie zdobione, ciężkie meble zestawione z lekkimi industrialnymi formami. Upodobałam sobie również dodatki w stylu shabby chic i wabi sabi.