O mnie

Eklektyczne otwarte wnętrze połączenie salony z jadalnią i sypialnią

Perler Design

Każdy ma swojego bzika. Ja mam go na punkcie mebli i wnętrz.

Na przestrzeni lat mój gust systematycznie ulegał przeobrażeniom. Wiele lat wstecz zachwycałam się stylem glamour. Był taki okres w moim życiu, kiedy ściany i dodatki pochłonięte były przez fiolet i błyszczące powierzchnie. Był też czas ogromnej fascynacji industrialem.

Dziś nie zamykam się w żadnej stylistyce. Pokochałam łączenie różnych, często bardzo odległych od siebie stylów, zamykając je w kompozycje eklektyczne. Wiem już co lubię, w jakich wnętrzach czuję się dobrze i o tym będę opowiadała Wam na blogu.

Jaki jest mój styl?

Zdecydowanie eklektyczny!

Dla wielu osób, określenie to kojarzy się pejoratywnie – w mojej ocenie niesłusznie. Eklektyzmowi przypisuje się często brak gustu czy po prostu brak konkretnej wizji.
Dla mnie nie ma nic piękniejszego, niż mieszanka różnych form, kolorów i kształtów. Miksowanie delikatnych obłości z kanciastymi przedmiotami, klasyki z industrialem czy betonu z miękkimi tkaninami daje przepiękne i ciekawe wizualnie połączenie. Takie, które cieszy oko i sprawia, że zatrzymujemy się na tym “obrazie” chwilę dłużej. Dla mnie kompozycje składające się z przedmiotów z pozoru odległych, to prawdziwa estetyczna uczta.

Istotą jest jednak wspólny element np. kolorystka lub motyw przewodni, dzięki czemu odbiorca nie ma poczucia przypadkowości.

Szaro niebieski salon z otwartą kuchnią i kanapą glamour
Przeszklona jadalnia ze schodami ze szklaną balustradą

Styl bliski sercu

Co łączy wnętrza, w których się zakochuję?

Kolorystyka

Jako bazę uwielbiam stonowane i przydymione odcienie bieli, szarości i czerni, typowe dla stylu skandynawskiego. Coraz częściej przyglądam się z zainteresowaniem również granatom, turkusom i butelkowym zieleniom. Jednak mocne i odważne plamy kolorystyczne preferuję przede wszystkim w dodatkach.

Oświetlenie

To, co zawsze cieszy moje oko to miks industrialnych żarówek i blaszanych form z błyszczącymi, miedzianymi oraz złotymi kloszami w stylu glamour. W oświetleniu lubię również szklane abażurowe formy, które stanowią połączenie stylu nowoczesnego z glamour.

Materiały

Kocham stare, nadgryzione zębem czasu drewno. Wszelakie belki stropowe, solidne stoły czy elegancko rzeźbione poręcze wykonane z tego materiału, to moje wizualne słabostki. Lubię również ogromne szklane powierzchnie, takie jak szerokie i wysokie okna oraz szkło zastępujące ścianę.

Meble

Lubię pięknie zdobione, ciężkie meble zestawione z lekkimi industrialnymi formami. Upodobałam sobie również krzesła i dodatki w stylu shabby chic. Klasyczne francuskie meble, również ogromnie cieszą moje oko.