Mój mąż, Michał, obserwuj mnie czasem podczas pisania nowego artykułu. Mówi, że z jego perspektywy, to prawdziwe cierpienie. Przyglądanie się każdemu detalowi na zdjęciach, doszukiwanie się schematów, a później przelewanie tego na „papier”, to w jego odczuciu prawdziwa droga przez mękę. Nie wiem czy można się bardziej mylić.  Dla mnie ten proces to czysta przyjemność. Nawet nie wiecie ile pięknych i ważnych rzeczy mi umyka, kiedy przeglądam coś pobieżnie. Dopiero w momencie zatrzymania się na jakiejś przestrzeni na dłużej, zaczynam dostrzegać niuanse, sztukę, detale, które tak naprawdę robią to wnętrze.
Skandynawski salon z cegłą
Wracając do dzisiejszego wpisu. Chyba wszyscy Ci, którzy już odrobinę poznali mój gust, doskonale wiedzą, co skłoniło mnie do wyboru tego mieszkania. No dobrze, rozwiejmy wszelkie wątpliwości – decyzję podjęła za mnie stara, czerwona cegła. Pomimo że całe mieszkanie urządzone jest w bardzo neutralnej kolorystyce, to między innymi właśnie dzięki temu glinianemu prostopadłościanowi, tej przestrzeni nie brakuje charakterku. Co jeszcze skłoniło mnie do pokazania Wam tego apartamentu?

Tym razem zapraszam Was do Göteborga, czyli drugiego pod względem wielkości miasta w Szwecji. Tam wszystko się wyjaśni.
Industrialne budynki
Mieszkanie na pierwszy rzut oka wydaje się trochę zimne, wręcz ascetyczne. Wpływ na to ma z pewnością wszechobecna biel, surowość ścian, betonowa podłoga, proste geometryczne linie, niewiele miękkich tekstyliów i bardzo współczesne wyposażenie wnętrz. Mimo wszystko, kupuję całą tę przestrzeń – jej wyrazistość, design i wykorzystane materiały. To, co również mocno doceniam w tym apartamencie, to różne wpływy, które nieodzownie przywołują na myśl mój ulubiony styl eklektyczny. Z pewnością o władzę bije się tu estetyka skandynawska i industrialna, a gdzieś w tle daje o sobie znać również styl rustykalny. Uwielbiam połączenie tych trzech nurtów, ponieważ pozwalają na stworzenie przestrzeni lekkiej, ale z pazurem.

Całą opowieść zacznijmy jednak od początku

Wystarczy spojrzeć na ten budynek mieszkalny z zewnątrz, żeby nie mieć wątpliwości, że w tym miejscu był kiedyś zakład produkcyjny. Ta elewacyjna powłoka i korzenie tej budowli wdarły się również do środka. Wysokie sufity, surowa cegła oraz ogromne okna natychmiast zdradzają pochodzenie tego lokalu. Projektanci postanowili pociągnąć temat przewodni tego miejsca i wprowadzić do wnętrza elementy nawiązujące do stylu industrialnego.

Budynek industrialny ze starej cegły

Salon, który ma trochę z loftu, a trochę ze sztokholmskiego apartamentu

To, co natychmiast rzuca się w oczy w tej przestrzeni, to duże, zaokrąglone okna i drzwi balkonowe. Nie zostały przysłonięte żadnymi firanami, co jest bardzo charakterystyczne dla dwóch, wcześniej wspomnianych stylistyk. Ten zabieg pozwala na wpuszczenie do wnętrz większej ilości światła, której jest przecież tak niewiele w tamtej części Europy.

Salon z ceglaną ścianą
Część promieni słonecznych pochłania ściana z surowej cegły. Jednak jest to zabieg wart grzechu. To dzięki ceglanej powierzchni, ta salonowa przestrzeń staje się wyrazista i ciekawa wizualnie.
Ten loftowy klimat podbija również wyposażenie wnętrz, między innymi lampa sufitowa Molecular. Kształt jej ramion czy też wysięgników wraz z żarówkami edisonkami przywodzi na myśl budowę cząsteczki. To właśnie skojarzenie układu lampy z atomami połączonymi za pomocą wiązań chemicznych, sprowokowało taką nazwę tego modelu.  To nie koniec oświetlenia z industrialną nutą. Tuż przy oknie dostrzec można opływową lampę projektu Serge Mouillie. Ten paryski projektant z poprzedniego wieku, ma na swoim koncie wiele minimalistycznych projektów, które charakteryzowały się jednolicie czarnymi, metalowymi oprawami. Dokładnie w ten schemat wpisuje się ta podłogowa lampa na trójnogu.
Salon skandynawsko industrialny
Estetyczną kontynuacją loftowego klimatu, są półeczki na drobiazgi, nogi wypoczynku oraz stoliki kawowe. Czarne, stalowe elementy tych mebli pięknie kontrastują z bielą ścian i szarością betonowych podług. Dodatkowo nadają wnętrzu współczesnego wydźwięku. Przytulną Skandynawię wyczuwa się natomiast w jasnoszarej, aksamitnej kanapie z miękkimi poduchami oraz w stalowym dywanie, którego rysunek zmienia się wraz z każdym krokiem. Północnoeuropejski design uwidacznia się także w detalach z jasnego drewna, fotelach z tworzywa sztucznego oraz bogatej roślinności.

Kuchnia z jadalnią jako centralny punkt mieszkania

Ta przestrzeń, to trochę taki hol pomiędzy półotwartym salonem, a przedpokojem i schodami prowadzącymi na piętro. Ten nietypowy układ parteru integruje ze sobą całą strefę dzienną i zachęca domowników do wspólnego spędzania ze sobą czasu. Przy okazji daje wrażenie większej powierzchni i z pewnością sprawdza się podczas grupowych spotkań.

Salon z jadalnią
W tej strefie bardzo charakterystycznym elementem jest przysufitowa ścianka, która sztucznie odseparowuje od siebie salon i kuchnię z jadalnią. Celowo pozostawiono ją nierówną – wyraźnie widać tu załamania światła i falisty rysunek powierzchni. Element ten nawiązuje tym samym do historii tego miejsca i wprowadza urozmaicenie wizualne dla pozostałych, prostych w formie ścian i mebli.
Współczesna kuchnia w stylu loftowym
Czarna, bardzo współczesna zabudowa kuchenna pojawiła się tylko na jednej ścianie. Taki układ szafek i blatów daje jasno do zrozumienia, że raczej nie jest to przestrzeń osób pochłoniętych kulinariami. Niewielki obszar roboczy ograniczałby bowiem prawdziwego miłośnika pieczenia czy gotowania.
Czarna kuchnia z jadalnią
W tej strefie znalazł się za to pokaźny, czarny stół wykonany z drewna. Jego stalowe, industrialne nogi zgrywają się z metalowymi nóżkami krzeseł przypominających model Swan. Ich biel i falujący rysunek siedzisk faktycznie kojarzy się z łabędziem.
Biała czarna kuchnia

Niewielki przedpokój

Ta strefa jest tak mocno zintegrowana, a nawet pochłonięta przez inne pomieszczenia tego mieszkania, że ledwo dostrzega się jej funkcję. Elementem, który zdradza przeznaczenie tej powierzchni, jest designerski, zwisający z sufitu wieszak. To na nim domownicy pozostawiają płaszcze i inne odzienie wierzchnie. W tym miejscu ustawiono również duże lustro w czarnej ramie, które odbija ścianę z czerwonej cegły. Aż kusiłoby mnie, aby pociągnąć ten temat i o tę powierzchnię oprzeć jeszcze większą taflę szkła. Optycznie powiększyłaby to przestrzeń, a dodatkowo powieliło piękny ceglany widok, który zastajemy w salonie.

Duży industrialny drewniany stół czarny
Biały przedpokój z czarnymi dodatkami

Domowe biuro na piętrze

Proste schody prowadzą nas do domowej pracowni, w której główną rolę gra kolorystyczny kontrast. Ta przestrzeń zdefiniowana została również przez skosy, drewniane belki stropowe oraz nietypowe okna.

Domowe biuro ze skosami
Na jednej ze ścian tego mało ustawnego pokoju zaaranżowano proste, skandynawskie biurko na kozłach. Na nim pojawiła się designerska lampka z białym kloszem oraz czarno-biała fotografia przedstawiająca baletnice. Tuż obok tej przestrzeni ustawiono białą, skórzaną leżankę na czarnych nogach. Czerń i biel kontrastują tu ze sobą na każdym kroku. Ciemna barwa pojawia się przede wszystkim w detalach, takich jak kaloryfer, taboret, krzesło czy poduchy. Bielą potraktowane zostały natomiast większe powierzchnie, takie jak ściany, blat biurka czy wcześniej wspomniane siedzisko. Prócz charakterystycznych skosów i bel, w tym pokoju pojawił się jeszcze jeden ciekawy architektonicznie detal – przysufitowa szklana ścianka działowa ze szprosami. Świetnie gra z grafikami w czarnych ramach i wprowadza do biurowego wnętrza kolejne urozmaicenie. Przede wszystkim jednak zapewnia naturalne światło w sąsiedniej łazience.
Świetlik w pokoju

Sypialnia na poddaszu ze skosami

To bardzo jasne, otwarte i przestronne miejsce, w którym dominuje styl eklektyczny. Pomimo wszechobecnej bieli charakterystycznej dla stylu skandynawskiego, dostrzegamy tutaj również inne wpływy. Przysufitowe belki stropowe charakterystyczne są dla stylu rustykalnego. Eleganckie toczone nogi biurka to z kolei dominanta nurtu francuskiego. Natomiast metalowe okucia balustrady czy żeliwny kaloryfer przywodzą na myśl loftowy klimat. Z industrialem kojarzy się także druciane utkanie krzesła Diamond. Swoją „diamentową” nazwę zawdzięcza kształtowi siedziska, które zostało wykonane ze stali nierdzewnej. Ten ikoniczny model z poprzedniego wieku, to projekt Harrego Bertoia, który na początku swojej kariery trafił pod skrzydła Raya i Charlesa Eamesów. Podróż po dwupiętrowym apartamencie kończymy właśnie na tej wysokiej sypialni ze skosami. Mam nadzieję, że zarówno ten pokój, jak i inne pomieszczenia tego mieszkania przypadły Wam do gustu – tak jak mi.

Sypialnia na poddaszu
Sypialnia w stylu industrialnym
Duże okna w sypialni
Sypialnia ze skosami i belkami stropowymi
Zdjęcia pochodzą z Emma Hos
Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *