Zawsze przyciągali mnie ludzie z barwną, ale nie krzykliwą osobowością. Podobne podejście mam do wnętrz. Zarówno to mieszkanie jak i jego właściciele wydają się wpisywać w moje gusta. Nie ma tu mowy o ekscentryczności, ale od razu wyczuwa się wyrazisty temperament, nietuzinkowe podejście do życia i designu. Nie mogłam więc nie poświęcić krótkiej chwili, aby lepiej poznać twórców tych wnętrz.

Wspólna pasja, talent i uczucie

Ten unikalny apartament należy do dwójki pełnych pasji Liończyków – Pierre-Emmanuel Martin oraz Stéphane Garotin. Ponad 10 lat temu poznali się w Maroku. Stéphane pracował na stanowisku związanym z modą, a Pierre zajmował się marketingiem. Połączyła ich miłość do designu, oryginalnych dodatków i wnętrz oraz podróży. Postanowili, że nie tylko będą dzielić ze sobą życie, ale i wspólny biznes – Maison Hand. Sklep uruchomili w 2005 roku we Francji, początkowo koncentrując się na sprzedaży wyposażenia wnętrz w klimacie vintage oraz ręcznie robionych mebli i dodatków pozyskiwanych z Europy. Od tamtego czasu marka poszerzyła swój asortyment o mieszankę luksusowych mebli, tkanin, światowego rzemiosła oraz własną linię sof i drewnianych stołów. Podobnie jak ich showroom, mieszkanie również jest mieszanką stylów, epok i pochodzenia. Japonia niezwykle elegancka i orientalna zderza się z wyrafinowaną Tajlandią i Birmą. Intensywna, wyrazista i pełna surowej sztuki Afryka zestawiona została z bogato obdarowaną przez naturę Brazylią oraz zharmonizowaną kolorystycznie włoską Apulią.

Pierre Emmanuel Martin i Stéphane Garotin
To właśnie podróże i poznawanie nowych kultur ukształtowały zarówno ich światopogląd, jak i gusta. Ale jak sami mówią, inspirację czerpią nie tylko z dalekich eskapad, ale także z paryskich ulic oraz ich rodzimego miasta – Lyonu. Uwielbiają chłonąć atmosferę klasztoru Tourette lub rozmawiać o nowych pomysłach i koncepcjach w ogrodzie Palais Saint-Pierre. Lubią również odwiedzać pchle targi, na których regularnie znajdują unikalne przedmioty. Napotkani ludzie, atmosfera, światło, detale i materiały, to wszystko nadaje ton ich mieszkaniu oraz marce Maison Hand.

Prestiż i atmosfera w centrum Lyonu

Ich elegancki, 140 metrowy apartament z XIX wieku, znajduje się w samym sercu Lyonu, a dokładniej w Ainay – wyjątkowej dzielnicy, ulokowanej pomiędzy dwiema rzekami. Pierwotnie ten stary dystrykt zamieszkany był przez zamożne rodziny, które swój majątek zbijały na handlu jedwabiem. Aktualnie obszar ten jest miejscem pełnym butików, biur projektowych i modnych restauracji. To właśnie w tej dzielnicy znajduje się także sklep Maison Hand, oddalony kilka kroków od mieszkania właścicieli. Pierre i Stéphane mieli ogromne szczęście, że ten apartament został wystawiony na sprzedaż. Podobno znalezienie zakwaterowania w tym obszarze graniczy z cudem, ponieważ lokale przekazywane są z pokolenia na pokolenie.

Widok z lotu ptaka Presqu'ile Ainay Lyon

Nowe oblicze starego

To mieszkanie z 1852 roku było w niezłym stanie, jednak francuski duet designerów zdecydował się na wprowadzenie kilku zmian. Zachowane i odrestaurowane zostały oryginalne drewniane okna, stiuki, sztukaterie, parkiety i dekoracyjne detale. Jednak przestrzeń uległa reorganizacji, poprzez przeniesienie kuchni do jadalni. Dzięki temu udało się utworzyć otwarty plan części dziennej mieszkania, w której właściciele nie tylko gotują, ale przyjmują także rodzinę oraz przyjaciół. Z kolei w starej kuchni mieści się teraz pokój i łazienka dla gości, która podobnie jak sypialnia właścicieli stanowi prywatną, odseparowaną od części dziennej strefę mieszkania.

Poczucie luksusu i przestrzeni

Ze względu na kształt kamienicy, która okala duży dziedziniec, można z jednego pomieszczenia obserwować co dzieje się w innych częściach apartamentu, zlokalizowanych po drugiej stronie budynku. Ten nietypowy układ w literę U daje obserwatorom poczucie niesamowitej przestrzeni. Dodatkowo efekt podkreślony jest przez półotwartą kuchnię, jadalnię oraz salon, a także przez brak zasłon, jasną kolorystykę i lekkie wyposażenie wnętrz. Ponieważ poprzednie mieszkanie właścicieli było bardzo ciemne, w tym postanowili zastosować wszelkie możliwe triki, aby wpuścić do niego jak najwięcej naturalnego światła. I jak widać, całkiem nieźle się to udało.

Sztukaterie w kamienicy

Światowy design we francuskim apartamencie

Nikogo nie zaskoczy fakt, że spora część mebli i dodatków zgromadzonych w tym mieszkaniu pochodzi zarówno z podróży tej pary jak i z oferty Maison Hand.  Białe sofy w salonie z autorskiej kolekcji tej właśnie marki zestawione zostały ze stolikiem do kawy, zaprojektowanym przez Warrena Platnera dla Knoll. Z kolei papierowe lampy zakrawające o małe dzieło sztuki, to projekt Isamu Noguchi.

Białe papierowe lampy Isamu Noguchi francuski apartament
Po drugiej stronie tego kącika wypoczynkowego ustawiono czarną lampę autorstwa Serge Mouille, która zapewnia bardzo delikatne oświetlenie. Wraz z tkanym, miękkim dywanem oraz wygodną kanapą tworzą zaciszny zakątek, w którym aż chciałoby się usiąść z książką i filiżanką kakao. Ten stosunkowo monochromatyczny plan został skontrastowany z czarno-białymi obrazami Bruno Paccard z Galerii Arty L’amour de l’art oraz grafikami Julio Villani z paryskiej School Gallery.
Czarna lampa Serge Mouille
Biała kanapa Maison Hand
W innej części salonu piękny stary kominek służy jako miejsce ekspozycji oryginalnych rzeźb znalezionych na pchlim targu, a także ptaka autorstwa Ghyslaina Berthelona z wcześniej wspomnianej School Gallery. Antyczne lustro również upolowane na targu staroci unowocześnione zostało dzięki zestawieniu go z lampami autorstwa Achille Castiglioni, zaprojektowanymi dla marki Flos.
Lampa podłogowa Achille Castiglioni i rzeźby na kominku
Ozdobne ceramiczne oko jako rzeźba
Całe mieszkanie utrzymane jest w jasnej kolorystyce, oscylującej pomiędzy beżami, złamaną bielą i szarościami. Zdecydowana większość mebli i dodatków również jest w stonowanych barwach, widać jedynie nieliczne, bardziej wyraziste kolorystycznie akcenty.  Należy do nich między innymi fotel Eames, zainspirowany Lounge Chair, którego obicie wykonane zostało z brązowej skóry, a korpus z giętej sklejki w kolorze karmelu. Obok niego ustawiono vintagowy stolik Tulipan autorstwa Eero Saarinen oraz czarną lampę podłogową Arne Jacobsena.
Fotel Eames zainspirowany Lounge Chair

Kuchnia i jadalnia

Przechodząc do następnego, półotwartego pomieszczenia, nie przestajemy być zachwycani kolejnymi perełkami designu i dziełami sztuki. Na kamiennym kominku ustawiono zielone rośliny, drewniane etniczne figurki dekoracyjne oraz lampę Gras, czyli ikoną stylu od Bernarda-Albina Grasa. Nad tą eklektyczną kompozycją zawieszono kolorystycznie kontrastujący portret autorstwa Antoine’a Schnecka z Galerii Berthet Aittouares.

Lampa Gras od Bernarda-Albina Grasa
Na przeciwległej ścianie zawieszono humorystyczną rzeźbę autorstwa Ghyslain Berthelon ze School Gallery. Zestawiono ją z dwoma rysunkami Dona Carneya z Galerii RAW w Mediolanie oraz czarno-białym zdjęciem od Bruno Paccard z L’amour de l’art. Wisienką na torcie całej ekspozycji jest fotografia autorstwa Cedrica Roulliata, która w przewrotny sposób uchwyca więcej niż jedno dzieło sztuki.
Czarno białe obrazy i grafiki na ścianie
Oryginalna kuchenna ściana regałowa nad kuchnią od Boffi, stanowi miejsce ekspozycji  etnicznych koszy, ceramiki i dekoracji. Drewniane, skórzane, wiklinowe i mosiężne detale pięknie kontrastują z bielą ścian, nadając charakteru stosunkowo neutralnej bazie. W centralnej części pomieszczenia, zaraz obok wyspy kuchennej wyznaczono jadalnię, na którą składają się mosiężny stół od Heerenhuis oraz krzesła projektu Hansa Wegnera dla marki PP Furniture. Drewniana lampa stołowa w organicznym kształcie z Galerie du Desordre Artwork ociepla całą stylizację.
Krzesła w kuchni Hansa Wegnera dla marki PP Furniture
Kuchnia w stylu francuskim
Otwarte półki w kuchni z orientalnymi dekoracjami

Korytarz

Pomimo że długi i kręty hol jest jedynie łącznikiem pomiędzy różnymi częściami mieszkania, nie został pominięty podczas aranżacji wnętrz. Na niemal każdym parapecie stoją dekoracyjne detale, takie jak świeczniki czy drewniane rzeźby, a ściany zdobione są przez czarno-białe zdjęcia i grafiki. Z kolei bardzo wyrazistym elementem przejścia między kuchnią a salonem jest drewniana rustykalna ławka od Atmosphères d’Ailleurs. Absolutnie zakochałam się w tym przedmiocie i zaczęłam węszyć co jeszcze do zaoferowania ma ta marka. Cóż mogę powiedzieć, są to absolutnie unikalne, charakterne i niesamowicie piękne detale, które polecam obejrzeć wszystkim fanom stylu wabi sabi, rustykalnego i etnicznego. Coś niesamowitego!  Wracając jednak do naszego apartamentu, ławka ta stanowi miejsce ekspozycji dla rzeźb z Sulawesi w Indonezji, ale ma również funkcję regału na książki, które kręcą się tematycznie wokół sztuki i wzornictwa. Całość uwspółcześniona została dzięki industrialnej lampie zaprojektowanej przez Christophe’a Delcourta.

Rustykalna ławka Atmosphères d'Ailleurs
Rustykalne dekoracje Atmosphères d’Ailleurs
Długi wąski przedpokój z rustykalną ławeczką
Świeczniki na parapecie we francuskim apartamencie

Czas  na sen

Sypialnia, łazienka i garderoba właścicieli są odizolowane od części dziennej apartamentu i funkcjonują niemal jako osobne mieszkanie. Ich minimalistyczny wystrój oraz różne odcienie szarości z pewnością pozwalają wypocząć parze po ciężkim dniu pracy. Pomimo że całość jest stosunkowo ciemna i monochromatyczna, wnętrza absolutnie nie są przytłaczające, mdłe czy nijakie. Na charakter tej części apartamentu pracuje kształt, forma, materiał i detal. W sypialni na szczególną uwagę zasługują regulowane lampki nocne projektu Daniela Gallo . Ich minimalistyczna forma oraz czarne i złote elementy z pewnością wyróżniają się na tle szarej ściany ze sztukateriami. Łóżko z wezgłowiem zdobią z kolei poduszki od Couleur Chanvre i Rouge du Rhin. Przy ścianie do garderoby ustawiona została biała fikuśnie wyprofilowana lampa od Pipistell Gae Aulenti, którą dla kontrastu zestawiono z fotelem projektu Warrena Platnera dla Knoll.

Fotel Warrena Platnera dla Knoll
Lampa Pipistell Gae Aulenti
Lampki nocne Daniela Gallo w sypialni
Parkiet w jodełkę w sypialni zdobi dywan od Dominique Kieffer, natomiast przed wejściem do tego pomieszczenia położono dywaniki z Maroka. Wraz z krzesłem z czarną drewnianą ramą od Wegnera z PP Furniture oraz afrykańskimi rzeźbami przedstawiającymi twarze tworzy się orientalny kącik. W przedpokoju widać również dużą papierową lampę projektu Isamu Noguchi, która pomimo że nie wpisuje się w egzotyczną stylistykę, świetnie wkomponowuje się w tę eklektyczną stylizację.
Duża papierowa lampa Isamu Noguchi w sypialni

Okno na inne części mieszkania

Łazienka właścicieli jest niesamowicie elegancka i wyrafinowana. Efekt ten zawdzięczamy dużej ilości marmuru, jasnej kolorystyce i dużej ilości naturalnego światła. Nie bez znaczenia są również subtelne dodatki, takie jak lustro ze skórzaną ramą projektu Jacques Adnet od marki Gubi oraz mosiężne świeczniki. Co ciekawe, z okna tego pomieszczenia można zerknąć na kuchnię, w której kiedyś  znajdowała się jadalnia i łazienka.

Biała marmurowa łazienka ze złotymi świecznikami
Lustro ze skórzaną ramą Jacques Adnet Gubi w łazience

Pokój dla gości

Ta stosunkowo niewielka przestrzeń także nie odstaje stylistycznie od pozostałych pomieszczeń. Jest minimalistyczna, monochromatyczna, ale z dużą ilością sztuki i perełek designu. Stary zdobiony kominek udekorowany został ceramicznymi figurkami przedstawiającymi dłonie, w tle natomiast widać wyrazisty pop-artowy obraz. Pod oknem stoi taboret Living Divani i elegancka lampa z Galerie du Desordre. Rozkładana sofa pochodzi z kolei z autorskiej kolekcji Maison Hand i udekorowana została poduszkami z graficznym wzorem od Rouge du Rhin. Na tle wypoczynku widać grafiki od Villani ze School Gallery i od Jean Philippe Aubanel.

Współczesne figurki dekoracyjne na kominku
Siedzisko Living Divani we francuskiej sypialni
Biała sofa Maison Hand z poduszkami Rouge du Rhin

Wszystkie zdjęcia pochodzą z Bo Bedre

Jestem zachwycona!

Ta para wydaje mi się szczególnie bliska, ponieważ wyjątkowo mocno podziela moje podejście do aranżacji wnętrz. Kocha styl eklektyczny w niezwykle podobnym wydaniu – łączenie prostoty z francuskim szykiem i wyrazistymi, etnicznymi klimatami. Mogłoby się wydawać, że połączenie eleganckich sztukaterii z afrykańskimi dodatkami, współczesnymi grafikami i meblarskimi ikonami designu po prostu nie może wyglądać dobrze. Nic bardziej mylnego. Ten apartament jest żywym dowodem na to, że różnorodność daje najpiękniejsze wizualne połączenia.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *