Długa zastawiałam się czy pokazać Wam to mieszkanie. Odnalazłam je wiele miesięcy wstecz i aż tyle czasu dojrzewałam do tej decyzji. Dlaczego? Pomimo że ten eklektyczny apartament jest dla mnie ultra przepiękny i absolutnie niepowtarzalny, mam świadomość, że jest jednocześnie dość… ekscentryczny. Mimo wszystko liczę na to, że chociaż część z Was zachwyci się nim tak jak ja – w końcu można tu znaleźć tyle ciekawych detali i rozwiązań.

To co, jesteście gotowi na naprawdę niecodzienne zwiedzanie? Tym razem zapraszam Was nie do Skandynawii, a do gorącej Barcelony.

Apartament w dziewiętnastowiecznej kamienicy

Ta eklektyczna bomba z historią, zlokalizowana jest w samym centrum miasta. Wyraźnie widać tu skandynawskie, industrialne i rustykalne wpływy, gdzieniegdzie czuć również nutkę boho. To nie jest typowe hiszpańskie lokum. Nie znajdziemy tu ciężkich tapet i tkanin, a kolorystyka daleka jest od temperamentnej czy żywiołowej. Gorący charakter tego miejsca opiera się na czymś zupełnie innym – na nietuzinkowej architekturze, otwartej przestrzeni i mieszance stylistyk.

Oryginalna jadalnia z kominkiem
Ze względu na historyczność tego miejsca, w tym projekcie brało udział wielu zdolnych ludzi. W rearanżację zaangażowana była między innymi projektantka wnętrz Marta Castellano oraz dwóch barcelońskich architektów — Albert Tort oraz Enric Serrat. Rozmach i trudność całej koncepcji opierał się na wiekowości budynku oraz połączeniu ze sobą dwóch sąsiadujących mieszkań, które sumarycznie dawały aż 300 metrów kwadratowych. Wiązało się to z koniecznością wyburzenia wielu ścian, w tym również działowych, oraz odsłonięciu pewnych elementów architektonicznych.

Założenia

Klientom od samego początku zależało na jasnej, otwartej przestrzeni i wyraźnym przepływie między pomieszczeniami. W związku z tym na ich życzenie usunięto nie tylko szereg wewnętrznych ścianek, ale także pozbyto się zastanych w mieszkaniach adamaszkowych, ciemnych tapet czy ciężkich żyrandoli. Nie zapomniano jednak o korzeniach tego miejsca. Architekci postanowili zachować jak najwięcej detali związanych z historyczną tkanką budynku. Pomimo że wiele elementów uległo zniszczeniu, udało się zachować między innymi przepiękny kominek, dębowy parkiet, listwy i stolarkę okienno-drzwiową. Spod tynku wydobyto również starą cegłę oraz niesamowite sufity w postaci katalońskich sklepień.

Rozkład apartamentu

Na otwartym planie znalazła się część dzienna lokalu. Ta bezkresna przestrzeń pochłonęła salon, kącik czytelniczy, kuchnię oraz jadalnię. W tym sektorze domu znalazło się również miejsce na gabinet, który odgrodzono za pomocą szklanych ścianek działowych, tworzących coś na kształt kubika. Reszta mieszkania podzielona została na cztery sypialnie, pięć łazienek(!) i pralnię. To nie koniec rozmachu – na tyłach budynku znalazły się również dwa tarasy, które wychodzą na ogród współdzielony z innymi mieszkańcami kamienicy. P.S. Wyjście na ten teren widać z podestu, na którym ulokowano pokój relaksu.

Mam wrażenie, że w tym miejscu mieszka naprawdę pokaźna rodzinka. Jeżeli jednak mylę się co do liczebności jej mieszkańców, to z pewnością żyją tu ludzie, którzy uwielbiają organizować spotkania towarzyskie. W innym wypadku — ilość łazienek i miejsc siedzących w części dziennej byłaby dla mnie zagadką. Ale może patrzę na to z perspektywy Polki i standardów w jej kraju? W końcu średnia dotycząca powierzchni mieszkań w Polsce wynosi zaledwie 58,2 m^2. Koniec dygresji, czas wrócić do relacji z frontu.

Część dzienna apartamentu

Styl eklektyczny widać tu na każdym kroku. Różnorodność architektoniczna oraz rozmaitość przedmiotów z odmiennych stylistyk, naprawdę jest tu bardzo wyraźna. Mimo wszystko nie dostaję na widok tego miszmaszu estetycznego bólu głowy. Każdy detal naprawdę świetnie współgra z pozostałymi elementami mieszkania. Zasługą tego jest biała baza w postaci ścian, dębowego parkietu ułożonego w jodełkę oraz katalońskich sklepień. Zarówno monochromatyczne tło, jak i spójność kolorystyczna wyposażenia wnętrz wprowadza do mieszkania porządek i konsekwencję. Oscylujemy tu bowiem w bardzo wąskiej palecie barw — złamanych bieli, beżów i brązów. Gdzieniegdzie pojawiają się wyraziste, ciemne plamy w postaci antracytowej szarości czy czerni.

Wysoki salon z ceglaną ścianą

To, co natychmiast rzuciło mi się w oczy, to niesamowicie długa sofa w ciemnym odcieniu szarości. Ten niski, ale podobno bardzo wygodny egzemplarz, przywieziony został aż z Holandii. Wyrazista barwa tego mebla wyróżnia się na tle białych podłóg i ściany z pobielanej cegły. Dobrze zgrywa się również z jasnymi dodatkami, takimi jak trójwymiarowa gwiazda, lampa ścienna 265 Flos czy ozdobny panel przywieziony z giełdy antyków w Gironie. P.S. Ten blaszany, wiekowy okaz, był kiedyś dachówką jednego z hiszpańskich budynków.

Salon w stylu rustykalno industrialnym
Salon z jadalnią
W tej części apartamentu uwagę zwraca również rustykalna ława na kozłach, która pokryta została białą farbą. Zestawiono ją z obrobionymi pieńkami w naturalnym kolorze. Podejrzewam, że odgrywają dwojaką rolę w zależności od okoliczności — siedzisk lub stolików kawowych.
Industrialny salon z białą cegłą

Kącik relaksacyjny na podeście

Ten przytulny zakątek wydaje się idealnym miejscem do wieczornego relaksu z książką. Widok na podwórze i wygodna leżanka z masą poduch, z pewnością pozwalają na totalne odcięcie się od świata. Ten przytulny zaułek jest wyjątkowy również ze względu na aranżacyjne rozwiązania. Klimat tworzy drewniany podest, solidne kolumny i rzeźbione filary, przypominające o XIX-wiecznych korzeniach budynku. A sufit? Prawdziwy majstersztyk! Uwagę zwraca także zaniedbany, vintage’owy fotel, który przywieziony został z Belgii. Nie mam przekonania czy chciałabym na nim usiąść, ale mogłabym potraktować go jako bardzo ciekawy element scenografii.

Dwupoziomowy salon
Pokój relaksu przy oknach

Jadalnia z kominkiem

Na tle białych ścian, połóg i sufitów, kolorystycznie wyróżniają się trzy elementy. Pierwszym z nich jest oczywiście oryginalny, kamienny kominek. Dzięki swojemu pokaźnemu rozmiarowi oraz scentralizowanej lokalizacji, stanowi absolutnie imponujące serce domu.

Drugim, równie ciekawych składnikiem w tej wybuchowej mieszance, jest długi stół w stylu rustykalnym. Stare, nierówne dechy pięknie komponują się z lekkimi krzesłami w jasnej kolorystyce.
Jadalnia z rustykalnym stołem i kominkiem
Trzecim, kolorystycznym punktem programu, są duże lampy zawieszone nad stołem. Przy tych detalach wykazano się kreatywnością, ponieważ ich stelaż wykonany został z odzyskanych z recyklingu bambusowych desek. Brązowy akcent, w postaci drapowanej, transparentnej tkaniny dodaje projektowi objętości i nawiązuje do innych elementów w tej kolorystyce.
Skandynawskie lampy z drzewa bambusowego

Domowe biuro za szklaną ścianą

Ten niewielki gabinet został zaprojektowany w taki sposób, aby przebywająca w nim osoba czuła pewną formę intymności, ale jednocześnie integracji z pozostałą częścią domu. Pomimo swoich gabarytów ten pokoik sprawia wrażenie przestronnego i pełnego światła, co z pewnością sprzyja pracy i skupieniu. Dodatkowo, ta loftowa szklana ścianka wraz z wcześniej wspomnianym kamiennym kominkiem, wyznacza wyraźne strefy w części dziennej apartamentu.

Biuro ze szklanymi ścianami działowymi

Otwarta kuchnia z wyspą

Wysokość sufitów, pokaźne okna i otwarty plan tego miejsca sprawiają, że to pomieszczenie wydaje się niezwykle przestronne. W tej pełnej słońca kuchni dominują industrialne i vintage’owe wpływy, przyprószone rustykalnymi akcentami. Zarówno biała wyspa kuchenna, jak i przylegający do niej antyczny stół mają przepiękne toczone nogi, które urozmaicają tę bardzo geometryczną i surową przestrzeń. Oba fragmenty zabudowy przywodzą na myśl również przytulną stylistykę shabby chic. Upływ czasu, otarcia, przecierki, zdarte warstwy farby, to charakterystyczne elementy tego miękkiego nurtu. Skonfrontowany został z chłodnym industrialem, w postaci czarnych krzeseł barowych i ultra prostych w formie duńskich szafek kuchennych wykonanych z metalu.

Industrialna kuchnia z wyspą
W tym pomieszczeniu uwagę zwraca także długa instalacja zawieszona nad wyspą kuchenną. W zasadzie po raz pierwszy z takim system zetknęłam się podczas Mediolańskich Targów Wnętrz 2018.  Ażurowe przepierzenia spotkać można było w niemal każdej kuchennej propozycji producentów zgromadzonych w centrum handlowym Fieramilano. Doskonale rozumiem tę fascynację taką konstrukcją, bo mimo że jest kurzołapaczem, spełnia kilka bardzo ważnych funkcji. Prócz tej oczywistej, czyli funkcji przechowywania, instalacja ta wyznacza również subtelną granicę między pomszczeniami, w tym przypadku, między kuchnią a jadalnią. Dodatkowo podkreśla również wysokość wnętrza oraz umożliwia montaż dyskretnego oświetlenia bezpośrednio nad blatem roboczym.
Industrialna kuchnia z dodatkami w stylu vintage
Biała kuchnia z cegłą i wyspą kuchenną
Kuchnia z patio

Główna sypialnia z łazienką

W tym dość chłodnym, ascetycznym wnętrzu nie brakuje smaczków i ciekawych architektonicznie rozwiązań. Wysoki na cztery metry sufit z przegrodami, potężne łukowate okna i bielona cegła nadają ton tej nocnej strefie. Prócz imponującej, monochromatycznej przestrzeni na pierwszy plan wychodzi również ogromny podest, na którym ulokowano solidne łoże z drewnianym baldachimem. Tuż za nim znalazły się dwie umywalki – dla Pani i Pana domu, natomiast przed nim, designerska wanna z widokiem. Mnie urzekły jednak detale, którymi udekorowano kąpielowe otoczenie — drewniana drabina oparta o ścianę, rustykalny stołek i piękne białe lustro z nagryzioną zębem czasu ramą.

Duża jasna sypialnia na podeście
Sypialnia z wanną
Łóżko na podeście
Industrialna łazienka

Inne zakamarki mieszkania

Muszę pokazać Wam również “zaułki” innych pomieszczeń w tym apartamencie, ponieważ prezentują się równie okazale. Między innymi chciałabym zdradzić Wam kulisy wcześniej wspomnianego zadaszonego patio z żywo-czerwoną cegłą. Miejscem, które także musicie zobaczyć jest druga minipracownia z rustykalnym biurkiem na kozłach, surową, białą cegłą na ścianie i vintage’owym krzesłem w miętowym kolorze.

Cegła na patio
Domowe biuro z rustykalnym biurkiem na kozłach
Wyjątkowy jest również zagajnik z plecioną huśtawką dla dorosłych, stolikiem z pociętych kawałków pnia i rustykalnymi świecznikami.
Huśtawka domowa
Zdjęcia pochodzą z Livingetc
Rustykalne dodatki do wnętrz

Podsumowując

Pomimo że niemal cała ta przestrzeń została przearanżowana na życzenie aktualnych właścicieli, wciąż czuć tutaj ducha zamierzchłych czasów. Dzięki zachowaniu oryginalnych elementów architektonicznych i wprowadzaniu bardzo współczesnych rozwiązań i dekoracji, otrzymaliśmy absolutnie unikalną, eklektyczną perełkę, obok której nie sposób przejść obojętnie.

Myślę jednak, że styl tego apartamentu najlepiej oddała w swoich słowach projektantka uczestnicząca w tworzeniu koncepcji tego miejsca. Swoje podejście do planowania przestrzeni podsumowała następująco: „Cenię prostotę skandynawskich produktów, siłę industrialnego wyglądu, nostalgię stylu vintage i klimat elementów z przeszłości”. Myślę, że te słowa są najlepszym podsumowaniem mojego dzisiejszego wywodu.

Kasia Szyc

Właścicielka Perler Design i autorka bloga

Blogerka wnętrzarska
One Comment
  1. Przepiękna aranżacja! Mnóstwo oryginalnych dodatków i wspaniale jasne pomieszczenia – tego mi najbardziej brakuje!

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *